Gazetka "Przedszkolne sprawki" 2020

„PRZEDSZKOLNE SPRAWKI”
GAZETKA DLA DZIECI I RODZICÓW

Nr 3/2020
Wiosna
U NAS SIĘ DZIEJE:
|
STYCZEŃ |
LUTY |
|
|
|
MARZEC |
|
|
|
Po więcej informacji dotyczących aktualności naszego przedszkola zapraszamy na naszą stronę internetową:
http://jasimalgosia.info/ oraz na naszego facebooka https://www.facebook.com/www.jasimalgosia.info/
KĄCIK PRZEDSZKOLAKA
Joanna Smętek
„Przyszła wiosna”
Dookoła tak zielono nagle się zrobiło. 
Czy to bajka, przywidzenie, czy mi się przyśniło?
Nie, to wiosna przyszła do nas
W kolorowej szacie usłanej kwiatami,
Z cieplutkim wiaterkiem i pięknym bocianem.
Witamy Cię Wiosno z uśmiechem na twarzy,
Ze śpiewem na ustach. Zostań, zostań z nami.

Pokoloruj obrazek


STREFA RODZICA:
Zabawy z rodzicami - jakie korzyści wynikają z nich dla dziecka?
Często rodzice stresują się, że ich zabawy z dziećmi powinny mieć wymiar edukacyjny i że trudno mamie czy tacie konkurować z nowinkami technicznymi. Nic bardziej mylnego!
Okazuje się, że nawet najprostsze, wspólnie wykonywane czynności, są dzieciom potrzebne. Zabawy z rodzicami sprawiają, że dziecko czuje się słuchane, ważne i doceniane. Pewność, że mama lub tata są wokół niego obecni, pomaga maluchowi czuć się pewniej. Dziecko wie, że ma zawsze blisko siebie opiekunów, więc świat nie jest zły i groźny. Nie boi się go poznawać. Skakanie po kałużach, wspólne zakupy, spacer, leniuchowanie na plaży - z każdej z tych czynności wykonywanej razem z rodzicami dziecko wyniesie korzyści.
Znakomitym sposobem na nauczenie dziecka odpowiedzialności i zapoznania z pracami, jakimi zajmują się dorośli, jest po prostu zaangażowanie go w ich wspólne wykonywanie. Bez obaw, że jest na to za wcześnie. Mycie samochodu, przygotowywanie ulubionych potraw, ścieranie kurzu - dla dziecka to najlepsza forma zabawy z rodzicami, jaka tylko może być. Dorośli również powinni być zadowoleni: przez zabawę przekażą dziecku wiele praktycznych umiejętności.
Zatem Drodzy Rodzice, angażujmy swoje dzieci .![]()

Wielkanocne zwyczaje:
Karnawał i ostatki – od dawna ludzie między świętem Trzech Króli, a Środą Popielcową bawili się, jedli i tańczyli – później, w okresie Wielkiego Postu, nie było o tym mowy! Post był bardzo surowo przestrzegany. Dlatego podczas ostatków popularny był zwyczaj wnoszenia między bawiących się szkieletu śledzia – miało to oznaczać zakończenie zabawy i przypomnieć o nadchodzących dniach, kiedy jedzono dość biednie.
Środa popielcowa – zaczynamy wtedy czas pokuty, przygotowania do świąt. Posypanie głowy popiołem przypomina, że jesteśmy śmiertelni i odwiedzamy ten świat tylko “na chwilę”, dlatego powinniśmy starać się żyć jak najlepiej.
Wielki Post – dawniej obchodzono go bardzo surowo. Nie było mowy o zabawach, muzykowaniu czy tłustym jedzeniu. Na Wielki Post nawet organy w Kościele milkły – tak, jak współcześnie w Wielki Piątek. Nie było też dzwonków – zamiast nich słychać było kołatki. W tym czasie ludzie więcej się modlili, pomagali ubogim i przygotowywali się do Świąt, zarówno duchowo jak i praktycznie – np. sprzątając obejście i przygotowując ozdoby świąteczne.
Śródpoście – tradycyjnie jest to 4.niedziela Wielkiego Postu. Wtedy na jeden dzień powracała do kościoła i domostw radosna atmosfera. Po pierwsze ma ona przypominać, że cały Wielki Post, który był dawniej trudny i bardzo poważnie traktowany, służy oczekiwaniu na bardzo radosne wydarzenie – Zmartwychwstanie! Dlatego w tę niedzielę śpiewa się pełne nadziei pieśni, słychać dzwony i muzykę. Ciekawym zwyczajem było wielkie hałasowanie na polach i łąkach – dzieci z grzechotkami, kołatkami i innymi hałasującymi instrumentami biegły budzić hałasem przyrodę, żeby na święta i na wiosnę wszystko się zazieleniło i zaczęło kwitnąć.
Niedziela Palmowa – upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy. Tradycyjnie palmy robiono z tych roślin, które rosły nad rzeką – bo płynąca w nich woda
dawała roślinom zieleń i życie, te rośliny odradzały się po zimie najszybciej. Była to m.in. wierzba i trawy oraz trzciny nadrzeczne. Uplecionymi i poświęconymi palemkami po mszy w Niedzielę Palmową lekko się okładano nawzajem, mówiąc: “Nie ja biję, palma bije, za tydzień wielki dzień, na 6 noc – Wielkanoc”. Miało to przypomnieć o zbliżających się wielkimi krokami świętach i przynieść szczęście. Palemkami klepano też zwierzęta, by były zdrowe przez cały rok. Palmy zatknięte w domu, np. za obraz, miały chronić dom przed gromami w czasie burzy, a wszystkich domowników – przed złymi mocami, chorobami i nieszczęściem.
W Wielki Czwartek chłopcy ze wsi wyganiali Wielki Post, hałasując kołatkami. Dzieci robiły dobry uczynek i przy okazji świetnie się bawiły. Do dziś księża praktykują w ten dzień obrzęd polewania stóp dwunastu mężczyznom. To na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy Chrystusa z apostołami.
Wielki Piątek to dzień wyciszenia. W Kościele nie ma mszy świętej (to jedyny taki dzień w roku), natomiast gromadzą się tam wierni, którzy modlą się w ważnych dla siebie intencjach. W niemal każdym polskim kościele jest nocne czuwanie przy grobie Jezusa, którego pilnują strażnicy (strażacy, harcerze, żołnierze).
Wielka Sobota to Wigilia Wielkanocy. Podczas nabożeństwa w tym dniu święci się ogień, wodę i ciernie. Ogień symbolicznie spala to, co stare, woda daje życie. Dawniej wodą spryskiwano dom, by rok był spokojny. Podsycano ogień i wrzucano do niego leszczyny. Popiół rozrzucano w dniu pierwszej orki, co miało zapewnić szczęście i dostatek. Dziś ogień pełni inną rolę, służy do odpalenia paschału, czyli wielkiej świecy, która pali się aż do końca świąt Wielkiej Nocy. Paschał stoi tuż przy ołtarzu. Sobota to również dzień święcenia pokarmów. Zgodnie z tradycją święconka powinna zostać przygotowana już w Wielki Piątek.
Do koszyczka wkładamy:
- baranka – symbol zmartwychwstałego Chrystusa,
- jajka – symbol rodzącego się życia,
- chrzan – symbol siły,
- wędlina – symbol płodności i dostatku,
- ser – symbol zdrowia dla zwierząt hodowlanych,
- sól – symbol oczyszczenia domostwa od złego oraz istota prawdy,
- ciasto (babka) – symbol wszechstronnych umiejętności.

Naturalnie barwiono jeden z ważniejszych symboli świąt Wielkiej Nocy – jajka. Ten symbol rodzącego się życia odnosi się także do Jezusa, który pokonał śmierć. Dawniej wierzono, że pisanki mają magiczną moc, np. mogą uzdrawiać chorych. Nigdy ich nie lekceważono. Dziś o ich mocy przypominamy sobie właśnie podczas Wielkanocy – to przecież jajka są pierwszą potrawą spożywaną w Niedzielę Wielkanocną. Składamy sobie życzenia i dzielimy jajkiem.

Wielkanoc, tak jak Boże Narodzenie, ma swoje specjały. Zgodnie z tradycją należy je przygotować właśnie w piątek. Trzeba się spieszyć, ponieważ po sobotnim święceniu nie powinno się już sprzątać ani nic przygotowywać. To czas, kiedy należy duchowo przygotować się na zmartwychwstanie Jezusa.
Tradycyjne świąteczne potrawy to:
- żurek – czyli barszcz biały,
- kiełbasa – zwykle biała, na ciepło,
- szynka wędzona w jałowcowym dymie,
- ćwikła z chrzanem,
- pieczone mięso,
- własnoręcznie wykonana babka,
- mazurek z artystycznymi dekoracjami,
- pascha,
- kołacz,
- sernik (kiedyś zwany przekładańcem).
Według tradycji stół świąteczny powinien być przykryty białym obrusem i udekorowany liśćmi bukszpanu. Na środku stołu stawiamy baranka, np. na łączce z rzeżuchy. Rzeżucha to symbol sił witalnych i rodzącego się życia. W Niedzielę Wielkanocną wstajemy bardzo wcześnie, by pójść na mszę zwaną rezurekcyjną. Następnie zasiadamy do świątecznego rodzinnego śniadania. Dzieci bawią się w poszukiwanie prezentów podrzuconych przez zajączka.
Wielkanocny Poniedziałek (lany poniedziałek, śmigus-dyngus) to czas radości, zabawy, psikusów. W tym dniu polewamy się wodą. Dawniej śmigus i dyngus były osobnymi zwyczajami – śmigus oznaczał tradycyjne smaganie, czyli uderzanie wierzbowymi gałązkami lub polewanie wodą. Dyngus to inaczej wykup. Chłopcy chodzili od domu do domu i w zamian za życzenia i śpiew domagali się wykupu w postaci pisanek, słodyczy, pieniędzy. Dziś tylko polewamy się wodą.

PRZEDSZKOLNY PRZEPIŚNIK

Składniki:
- 500g mąki
- 350 g cukru
- 250g masła
- 4 jajka
- ¾ szklanki mleka
- 3 łyżki kakao
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy
- 150 g rodzynek
Przygotowanie
Utrzyj masło z 250 g cukru, dodaj cukier waniliowy oraz żółtka. Mąkę przesiej, dosyp do niej proszek do pieczenia, po czym na przemian z mlekiem dodawaj do utartych z cukrem żółtek, cały czas mieszając. Po wymieszaniu na gładką masę delikatnie dodaj pianę z ubitych białek i wymieszaj. Dosyp rodzynki. Następnie wyrobione ciasto podziel na dwie części i z jednej zrób masę czekoladową, dosypując kakao i 100 g cukru.Formę na babę (pojemność 1,5 l) posmaruj masłem i posyp bułką tartą. Nałóż ciasto naprzemiennie – kilka łyżek białej i kilka łyżek ciemnej masy, do wyczerpania ciasta. Zwróćmy uwagę, aby na wierzchu baby była masa kakaowa. Piecz ciasto w 180 st. C. przez 1,5 godziny. Po ostygnięciu ciasto polej lukrem lub posyp cukrem pudrem. Smacznego!
PRZEDSZKOLNY HUMOR
|
Bartek i Igor szukali puzzli do układania. W pewnym momencie znaleźli pudełko ze 100-elementami. Nagle słychać Bartka: -Zobacz Igor mam jakieś…. ale te puzzle są od stu lat. To nie dla nas
|
Dzieci jedzą na drugie śniadanie pomarańcze. W pewnym momencie Kasia pyta koleżankę: - czemu nie jesz? Nie lubisz minerałów? |
|
Dzieci rozmawiają o bajce „Hotel Transylwania”. Do rozmowy włącza się Inga i mówi: - Ja też lubię ten hotel, tylko jeszcze go nie oglądałam.
|
Podczas obiadu Mateusz Stwierdza: -Proszę Pani, Ja też zupę lubię od dziecka! |
|
Hania: - Proszę Pani! Przyszłam zgłosić, że Franek popsuł humor Ewie!
|
-A Pani o tym to z Internetu wie? - O czym? - No, na przykład o 12 miesiącach. |
„Pisankowa bajeczka” – Agnieszka Galica
Zajrzały wróbelki do kurnika i zobaczyły, że kura zniosła cztery jajka.
– Ko-ko-ko – zagdakała. – Leżcie tu cichutko.
I poszła szukać ziarenek na podwórku. Ale jajka myślały, że są mądrzejsze od kury. Turlały się i postukiwały skorupkami, aż usłyszał je kot.
– Mrau – powiedział. – Będzie z was pyszna jajecznica.
– Nie, nie! – Trzęsły się ze strachu jajka. – Nie chcemy na patelnię!
– Uciekajcie – ćwierkały wróbelki. – Schowajcie się przed kotem.
– Nie dam się usmażyć! – zawołało pierwsze jajko i poturlało się przed siebie. Po chwili wróciło i zaśpiewało wesoło:
Jestem czerwone w czarne kropeczki, nikt nie zrobi jajecznicy z takiej biedroneczki.
– Co ci się stało? – pytały pozostałe jajka.
– Pomalował mnie pędzelek kolorową farbą i już nie jestem zwykłym jajkiem, tylko wielkanocną pisanką. Drugie jajko też poturlało się do pędzelka i rzekło grubym głosem:
To nie jajko, tylko tygrys, nie rusz mnie, bo będę gryzł. Teraz wyglądało jak pisankowy tygrys w żółto-czarne paski.
– Brawo! – ćwierkały wróbelki.
– I ja też, i ja też! – wołało trzecie.
Trzecie jajko wróciło całe zieloniutkie i pisnęło:
- Jestem żabką, każdy to wie. Czy ktoś zieloną żabkę zje? Nie!
Trzy pisanki były bardzo zadowolone. Czwarte jajko zbladło ze strachu.
– Pospiesz się! – ćwierkały wróbelki. – Kot idzie.
– Tylko jedno jajko? – mruczał kot. – Ugotuję cię na twardo.
Jajko ze strachu trzęsło się tak, że skorupka zaczęła mu pękać.
– Ojej, ratunku! – wołały przerażone wróbelki. – Teraz na pewno kot cię zje.
– Trach-trach-trach! – skorupka pękła na małe kawałki i... wyszedł z niej żółty kurczaczek.
Zamrugał czarnymi oczkami i zapiszczał:
- Wielkanocna bajka, wyklułem się z jajka!
A wróbelki zaćwierkały, że „w świątecznym koszyku jest pisanek bez liku”.


Kochane Dzieci! Szanowni Rodzice !
Niech pełne wiary, nadziei i miłości Święta Wielkiej Nocy
obfitują w chwile spokoju i radości oraz staną się dla nas
wszystkich czasem refleksji i wypoczynku.
Dyrekcja, Grono Pedagogiczne
oraz Pracownicy administracji i obsługi

GAZETKĘ PRZYGOTOWAŁA: Emilia Migryt

